Ewangelizacja przez internet i po chińsku
Autor: Pawel o wtorek 5. Styczeń 2010
Od kilku dni na oficjalnej stronie internetowej Stolicy Apostolskiej www.vatican.va dostępne jest Pismo Święte w języku chińskim. Ta inicjatywa Watykanu ma ogromne znaczenie ewangelizacyjne. Jak wynika z raportu Chińskiego Towarzystwa Biblijnego opublikowanego w Szanghaju, coraz więcej mieszkańców Chin nawraca się na katolicyzm właśnie po lekturze Pisma Świętego, dlatego też w kraju tym prowadzone są różnego rodzaju programy czytania Biblii. Tamtejsi katolicy na watykańskiej witrynie znajdą także przetłumaczone na ich ojczysty język dwie encykliki Benedykta XVI oraz inne papieskie dokumenty.
W działaniach Stolicy Apostolskiej widać wyraźnie wolę objęcia coraz większym oddziaływaniem ewangelizacyjnym także rejonu Chin oraz zbliżenia chińskich katolików, przez lata odseparowanych przez władze od Kościoła powszechnego. Świadczyć też może o tym fakt, że według nieoficjalnych informacji, publikacja najnowszej encykliki Ojca Świętego Benedykta XVI “Caritas in veritate” opóźniała się m.in. ze względu na to, że dużo czasu zajęło tłumaczenie jej właśnie na język chiński. Teraz w wersji elektronicznej można ją czytać także na stronach internetowych Stolicy Apostolskiej. Wielkie znaczenie dla katolików w tym kraju miał bez wątpienia list Ojca Świętego wystosowany do nich 30 czerwca 2007 roku. Benedykt XVI ustanowił wtedy także w całym Kościele Dzień Modlitw za Kościół w Chinach przypadający 24 maja, we wspomnienie liturgiczne Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Dzień ten jest również świętem patronalnym głównego sanktuarium maryjnego w Chinach – w Sheshan koło Szanghaju.
Bardzo pozytywny aspekt inicjatywy Watykanu dotyczącej umieszczenia na stronach Stolicy Apostolskiej Biblii po chińsku podkreśla w rozmowie z nami o. dr Tomasz Szyszka SVD, misjolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
- Należy podkreślić, że Watykan idzie z duchem czasu w tym sensie, iż wykorzystuje wszelkie, także te nowoczesne środki w ramach społecznego przekazu, jakim są internet i strony internetowe, żeby dzielić się wiadomościami z Watykanu i głosić w ten sposób Dobrą Nowinę – zwraca uwagę o. dr Szyszka.
Jak zauważa, do tej pory Kościół w Chinach był mocno ograniczony, jeśli chodzi o dostęp do informacji.
- Wyobrażam sobie, że niestety te watykańskie strony też będą mocno filtrowane czy nawet blokowane przez rząd – zaznacza.
- Tym niemniej, pewne informacje prędzej czy później będą docierać, dzięki czemu dostęp do dokumentów kościelnych będzie o wiele szerszy – dodaje werbista.
Według raportów organizacji broniących praw człowieka Chiny są krajem, w którym dostęp do internetu jest najbardziej ograniczany. Wśród blokowanych stron znajdują się przede wszystkim te o charakterze politycznym, a także te, które poruszają tematykę brutalności policji, braku wolności słowa i demokracji. Można się spodziewać, że antychrześcijańsko nastawione władze blokować będą także stronę Stolicy Apostolskiej.
Obecnie w Chinach Pismo Święte można kupić, choć jest ono bardzo drogie. Największy problem z jego zakupem mają mieszkańcy małych miast i wsi. Jak wyjaśnia o. dr Szyszka:
Istnieje jednak mnóstwo chrześcijańskich – nie tylko katolickich – inicjatyw, które promują Biblię i zajmują się jej rozprowadzaniem.
- Dostęp w internecie wpisuje się w te działania i na pewno bardzo przyczyni się do promowania Pisma Świętego w tym kraju – podkreśla misjolog.
W Chinach prowadzone są specjalne projekty duszpasterskie dla młodzieży, organizowane są biblijne obozy wakacyjne, w których biorą udział nie tylko wierzący, ale też poszukujący wiary. Diecezja szanghajska rozpoczęła kampanię promującą codzienny kontakt ze Słowem Bożym.
Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie, która monitoruje sytuację chrześcijan na całym świecie, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie są oni mniejszością i cierpią z powodu różnorakich form przemocy i dyskryminacji, zwraca uwagę, że mimo wielu trudności i niechęci władz wobec chrześcijaństwa, rozwija się ono systematycznie, a wierzących w Chrystusa z roku na rok przybywa. Jak podaje z kolei raport Chińskiego Towarzystwa Biblijnego, choć większość katolików w Chinach pochodzi z rodzin katolickich, to w samym Szanghaju coraz liczniejszą grupę wiernych stanowią konwertyci. Jest ich już prawie 300 tysięcy.
Maria Popielewicz / Nasz Dziennik
O. dr Tomasz Szyszka SVD z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego:
Ta nowa inicjatywa ze strony Watykanu na pewno będzie wielką pomocą. Dzięki niej księża, klerycy, ale nie tylko, będą mieli bezpośredni dostęp do dokumentacji związanej z Kościołem katolickim, prezentowanej na oficjalnych stronach Watykanu. Stąd inicjatywa ta wydaje się bardzo cenna i pomocna dla Kościoła w Chinach. Myślę, że wielu księży, kleryków, a także świeckich będzie chętnie z tych materiałów korzystać.
W czasie ostatnich dekad Kościół w Chinach był nieszczęśliwie podzielony na Kościół podziemny i Kościół oficjalny. Oba bardzo prężnie się rozwijały, w ich seminariach jest sporo kandydatów na kapłanów. Jednak problem obu wspólnot kościelnych – zwłaszcza tej ukrywającej się, nieoficjalnej – jest taki, że przez długi czas nie miały one dostępu nawet do nauczania Soboru Watykańskiego II. Profesorami w seminariach często byli księża, którzy nie mieli do tego naukowego przygotowania czy poważnego wykształcenia. Oni przekazywali wiedzę na tyle, na ile było ich stać, na dosyć płytkim poziomie. W ostatnich latach kwestie dotyczące wykształcenia bardzo się zmieniają, m.in. przez lepszy dostęp do książek, przez to, że bardzo wielu chińskich kleryków studiuje na Zachodzie, w Ameryce i Europie, również w Polsce.
not. MMP
Podobne: