3 października 1944 roku
Autor: Sonia o sobota 3. Październik 2009
Koniec POwstania Warszawskiego
W nocy z 2 na 3 pazdziernika podpisano akt kapitulacjiMIASTA WARSZAWY………….niespotykane bohaterstwo ludnosci cywilnej i AK
i bezwgledne,brutalne
zniszczenie DUMNEGO MIASTA….oto kARA NIEMIECKICH dowodcow,
takiego BARBARZYNSTWA WSPÓLCZESNY SWIAT jeszcze NIE WIDZIAŁ ,
Zemsta dotyczy wszystkiego:
LUDZI,Zabytkow,DOMOW Mieszkalnych
Zdjęcia czarno-białe z tamtych lat pokazują ten HORROR
wyjatkowo bolesnie………
ludnosc cywilna opuszczająca swoje miasto,często juz nie wroci tu…
zostaną na ślasku,Zagłebiu lub zatrzymaja się na zawsze w okolicach Częstochowy………TU zostaną groby i zgliszcza i specjalne grupy komando
z miotaczami ognia,niszczące wszystko ,co jeszcze się ostało…..
grabiez,palenie i mordy…….
nawet drzewa były “winne”…….
Warszawo, my pokolenie powojenne ,nie zapomnimy NIGDY Twej męki i dumy,
TWEJ ofiary
ani Twych dzieci,ktore z podniesioną głową i z dumą szly na smierć,”jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec…………”nie zapomnimy……..Nie zapomnimy tego wypędzenia warszawiakow z ich Własnego MIASTA…………
warto przypomnieć równieżPamietnik z Warszawy MIRONa Białoszewskiego ,mimo,ze napisał go juz w latach sześćdziesiątych………..
a ze młodzi pamietają,to swiadczą o tym
wspaniale wystepy mlodych artystów,moze TO juz prawnuki,tych,ktorzy
bronili WARSZAWY,STOLICY POLSKI…:)
Podobne:
Październik 4th, 2009 at 17:36
Nic to, że Powstanie Warszawskie upadło. Będzie dla nas zawsze symbolem walki o wolność Polski, o dumę Narodu.
Dziękujemy Tobie Warszawo nieujażmiona…
Dziękujemy Armii Krajowej za krew przelaną
dla Polski abyśmy mogli żyć
z szacunkiem w pamięci dla Was bohaterowie Woli, Starego Miasta
i wielu barykad…
Październik 4th, 2009 at 22:54
Dziekuje CI Warszawo,ze ocaliłas nasz honor
i mimo,ze pewien starszy pan
został na zawsze z Tobą,broniąc Cie
i mimo,ze nigdy nie znalezlismy Jego grobu,
TO dziekuje CI za Twoje bohaterstwo,za cierpienie
Październik 6th, 2009 at 19:51
Jak żydokomuna nieustannie dąży do likwidacji państwa polskiego. Gwoli prawdy historycznej pozwalam sobie przedstawic ten proces w mozliwie maksymalnym skrocie. Wraz z armia sowiecka wkroczyla do Polski w celu przejecia wladzy zydokomuna, tj. ci sami, ktorzy we wrzesniu 1939 r. witali kwiatami najezdzcow sowieckich, denuncjowali narodowcow i urzednikow administracji panstwowej, masowo wstepowali do NKWD. To oni przyczynili sie do wywiezienia okolo dwoch milionow Polakow do sowieckich lagrow. Po wyprowadzeniu przez generala Andersa Armii Polskiej z “nieludzkiej ziemi” i po klesce niemieckiej pod Stalingradem Alfred Lampe montuje w 1943 r. “Zwiazek Patriotow Polskich”. Ponad 90 proc. czlonkow ZPP stanowili Zydzi. Im Stalin oddal Polske w wieczyste wladanie (prawdopodobnie za poreczeniem Lazara Kaganowicza), gdyz tylko oni stanowili gwarancje, ze Polska bedzie krajem lennym: politycznie i gospodarczo podleglym Moskwie. Zydokomuna w oparciu o sowiecka armie okupacyjna postanowila zniewolic i wynarodowic Polakow. Zniewolenie nastapilo poprzez wywlaszczenia; najpierw ziemianstwa a nastepnie upanstwawianie: przemyslu, handlu, uslug i rzemiosla oraz kolektywizacje wsi. Z tym ostatnim zydokomuna miala najwieksze trudnosci. Dopuszczalne bylo posiadanie wlasnosci osobistej, ale o tym, co dla kogo jest wlasnoscia osobista, decydowala zydokomuna. Obecnie reprywatyzacja dotyczy tylko Zydow, chociaz konfiskaty mienia zydowskiego dokonali Niemcy. Natomiast reprywatyzacja dla wywlaszczonych przez rzady zydokomuny Polakow odkladana jest w nieokreslona przeszlosc. Wynarodowienie dokonywane bylo poprzez fizyczna likwidacje sil patriotycznych; w pierwszej kolejnosci osob zwiazanych z obozem narodowym, przy czym Narodowe Sily Zbrojne, oraz organizacja Wolnosc i Niezawislosc okreslone zostaly mianem “bandy lesne”. NSZ powolane przez Stronnictwo Narodowe byly jedyna organizacja bojowa, ktora od zarania uznala, ze Polska ma dwoch wrogow: hitlerowskie Niemcy i Rosje sowiecka. Natomiast Armia Krajowa przekonala sie, jakim to sprzymierzencem w walce z Niemcami jest ZSRR, dopiero od powstania warszawskiego. Najtragiczniejszym okresem w dziejach Polski (pomijajac niemiecka okupacje 1939-45) byly lata 1945-1956 po sfalszowanych: plebiscycie i wyborach, oraz po likwidacji PPS i PSL. LIkwidacja nastapila poprzez “zjednoczenie: ruchu robotniczego i ludowego”. Powstaly: PZPR i ZSL. Zjednoczenia nie objely Stronnictwa Demokratycznego. Zarowno ZSL jak i SD zmuszone byly podporzadkowac sie dyrektywom Biura Politycznego PZPR, tj. zydokomuny. Rozpoczela sie walka z rewizjonizmem, nacjonalizmem i odchyleniami partyjnymi. Wiezienia zapelnily sie takze polskimi dzialaczami komunistycznymi. Przeprowadzono “czystki” w szeregach partyjnych i w administracji. Po dokonaniu wyzej wymienionych zabiegow cala wladza znalazla sie w rekach zydokomuny. Nasilila sie walka z Kosciolem i nie istniejacym antysemityzmem. Uwieziono ks. kardynala Wyszynskiego oraz wielu biskupow i ksiezy oskarzajac ich o “wspolprace z reakcja i zachodnimi agenturami”. Zlikwidowano religie w szkolach w polaczeniu z usuwaniem krzyzy. W niedziele i swieta koscielne organizowano czyny spoleczne. Jedynym liczacym sie w Polsce antysemita byl Boleslaw Piasecki. Jemu za przyrzeczenie rozlozenia Kosciola od wewnatrz wybaczono miedzywojenna przeszlosc oraz darowano zycie. Dla umozliwienia realizacji danego przyrzeczenia pozwolono Piaseckiemu na utworzenie niezaleznej od PZPR organizacji “PAX” z wlasnym organem prasowym (“Slowo Powszechne”). W rozkladaniu Kosciola od wewnatrz wyroznil sie w PAX-ie, zwlaszcza w PAX-ie, Tadeusz Mazowiecki. Niezaleznie od tego, kto byl prezydentem, premierem, czy pierwszym sekretarzem, przywodca zydokomuny i ostatecznym decydentem byl zawsze Jakub Berman. Jego gorliwymi pomocnikami, Hilary Minc, Edward Ochab, Zygmunt Modzelewski, Leon Chaim. Dla uzasadnienia koniecznosci walki z antysemityzmem posluzyla prowokacja kielecka. Poswiecono zycie wlasnych rodakow – gdyz “cel uswieca srodki”. Ponadto byli to ludzie dla zydokomuny niewygodni, gdyz przezycie okupacji zawdzieczali Polakom. Berman byl ponadto tworca najpotezniejszego resortu, Resortu Zbrodni – Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego z gesta siecia terenowych Urzedow Bezpieczenstwa. W zakladach pracy utworzono placowki UB pod nazwa “Referaty Ochrony”. Podejrzanym i przesladowanym byl kazdy, kto przed 1939 r. posiadal ponadpodstawowe wyksztalcenie a nie byl Zydem. Co pewien czas prowadzono akcje pisania zyciorysow. Podejrzanymi byli zarowno ci, u ktorych cos sie nie zgadzalo przy porownywaniu ostatniego zyciorysu z poprzednim, jak i ci, u ktorych zyciorysy byly jednobrzmiace. “Spalony” byl kazdy, kto przyznal sie do posiadania krewnych za granica. Niewielu udalo sie przedostac “za zelazna kurtyne” aby uniknac przesladowan. Ci, ktorym to sie udalo zostawali pozbawieni polskiego obywatelstwa i zaocznie otrzymywali wyrok (bez sadu). Na szeregowych oprawcow w UB przyjmowano tych, ktorzy kolaborowali z niemieckim okupantem, obozowych kapo oraz kryminalistow. Natomiast oficerami byli tylko Zydzi. Wielu z nich nie znalo nawet jezyka polskiego. Poza ojczystym znali jedynie rosyjski. Przypuszczalnie byli oni oddelegowani z NKWD. Obecny prezydent RP (bez mala magister) w trybie nadzwyczajnym przywrocil obywatelstwo polskie osobom, ktore je utracily w wyniku “hecy marcowej” (o samej hecy nizej). Byli to zatwardziali marksisci, internacjonalisci, ktorzy w 1956 r. oddali wladze tez komunistom, lecz o odchyleniu nacjonalistycznym. Wsrod nich znajdowali sie dawni dygnitarze partyjni, mordercy ze zlikwidowanej bezpieki, oraz osoby narodowosci zydowskiej zmuszone do wyjazdu z Polski bez zadnego uzasadnienia. Prawdopodobnie o ten przywilej dla pomarcowej emigracji upomniala sie aktualnie rzadzaca Polska UW (ze AWS rzadzi pod dyktando niby wycofanej sie UW, pisalem wczesniej). Chodzi im zapewne o sprowadzenie do Polski wyprobowanej “kadry kierowniczej” dla forsowania przez UW, rozbudowanej administracji w powiatach i wojewodztwach-landach po wygranej batalii o reforme administracyjna panstwa.
Jak żydokomuna nieustannie dazy do likwidacji panstwa polskiego.
Cześć I
Gwoli prawdy historycznej pozwalam sobie przedstawic ten proces w mozliwie
maksymalnym skrócie.
Wraz z armia sowiecka wkroczyla do Polski w celu przejecia wladzy
zydokomuna, tj. ci sami, ktorzy we wrzesniu 1939 r. witali kwiatami najezdzcow
sowieckich, denuncjowali narodowcow i urzednikow administracji panstwowej,
masowo wstepowali do NKWD. To oni przyczynili sie do wywiezienia okolo dwoch
milionow Polakow do sowieckich lagrow.
Po wyprowadzeniu przez generala Andersa Armii Polskiej z “nieludzkiej
ziemi” i po klesce niemieckiej pod Stalingradem Alfred Lampe montuje w 1943 r.
“Zwiazek Patriotow Polskich”. Ponad 90 proc. czlonkow ZPP stanowili Zydzi. Im
Stalin oddal Polske w wieczyste wladanie (prawdopodobnie za poreczeniem Lazara
Kaganowicza), gdyz tylko oni stanowili gwarancje, ze Polska bedzie krajem
lennym: politycznie i gospodarczo podleglym Moskwie.
Zydokomuna w oparciu o sowiecka armie okupacyjna postanowila zniewolic i
wynarodowic Polakow. Zniewolenie nastapilo poprzez wywlaszczenia; najpierw
ziemianstwa a nastepnie upanstwawianie: przemyslu, handlu, uslug i rzemiosla
oraz kolektywizacje wsi. Z tym ostatnim zydokomuna miala najwieksze trudnosci.
Dopuszczalne bylo posiadanie wlasnosci osobistej, ale o tym, co dla kogo jest
wlasnoscia osobista, decydowala zydokomuna. Obecnie reprywatyzacja dotyczy
tylko Zydow, chociaz konfiskaty mienia zydowskiego dokonali Niemcy. Natomiast
reprywatyzacja dla wywlaszczonych przez rzady zydokomuny Polakow odkladana jest
w nieokreslona przeszlosc.
Wynarodowienie dokonywane bylo poprzez fizyczna likwidacje sil
patriotycznych; w pierwszej kolejnosci osob zwiazanych z obozem narodowym, przy
czym Narodowe Sily Zbrojne, oraz organizacja Wolnosc i Niezawislosc okreslone
zostaly mianem “bandy lesne”. NSZ powolane przez Stronnictwo Narodowe byly
jedyna organizacja bojowa, ktora od zarania uznala, ze Polska ma dwoch wrogow:
hitlerowskie Niemcy i Rosje sowiecka. Natomiast Armia Krajowa przekonala sie,
jakim to sprzymierzencem w walce z Niemcami jest ZSRR, dopiero od powstania
warszawskiego.
Najtragiczniejszym okresem w dziejach Polski (pomijajac niemiecka okupacje
1939-45) byly lata 1945-1956 po sfalszowanych: plebiscycie i wyborach, oraz po
likwidacji PPS i PSL. LIkwidacja nastapila poprzez “zjednoczenie: ruchu
robotniczego i ludowego”. Powstaly: PZPR i ZSL. Zjednoczenia nie objely
Stronnictwa Demokratycznego. Zarowno ZSL jak i SD zmuszone byly podporzadkowac
sie dyrektywom Biura Politycznego PZPR, tj. zydokomuny. Rozpoczela sie walka z
rewizjonizmem, nacjonalizmem i odchyleniami partyjnymi. Wiezienia zapelnily sie
takze polskimi dzialaczami komunistycznymi. Przeprowadzono “czystki” w
szeregach partyjnych i w administracji.
Po dokonaniu wyzej wymienionych zabiegow cala wladza znalazla sie w rekach
zydokomuny. Nasilila sie walka z Kosciolem i nie istniejacym antysemityzmem.
Uwieziono ks. kardynala Wyszynskiego oraz wielu biskupow i ksiezy oskarzajac
ich o “wspolprace z reakcja i zachodnimi agenturami”. Zlikwidowano religie w
szkolach w polaczeniu z usuwaniem krzyzy. W niedziele i swieta koscielne
organizowano czyny spoleczne. Jedynym liczacym sie w Polsce antysemita byl
Boleslaw Piasecki. Jemu za przyrzeczenie rozlozenia Kosciola od wewnatrz
wybaczono miedzywojenna przeszlosc oraz darowano zycie. Dla umozliwienia
realizacji danego przyrzeczenia pozwolono Piaseckiemu na utworzenie niezaleznej
od PZPR organizacji “PAX” z wlasnym organem prasowym (“Slowo Powszechne”). W
rozkladaniu Kosciola od wewnatrz wyroznil sie w PAX-ie, zwlaszcza w PAX-ie,
Tadeusz Mazowiecki.
Niezaleznie od tego, kto byl prezydentem, premierem, czy pierwszym
sekretarzem, przywodca zydokomuny i ostatecznym decydentem byl zawsze Jakub
Berman. Jego gorliwymi pomocnikami, Hilary Minc, Edward Ochab, Zygmunt
Modzelewski, Leon Chaim. Dla uzasadnienia koniecznosci walki z antysemityzmem
posluzyla prowokacja kielecka. Poswiecono zycie wlasnych rodakow – gdyz “cel
uswieca srodki”. Ponadto byli to ludzie dla zydokomuny niewygodni, gdyz
przezycie okupacji zawdzieczali Polakom. Berman byl ponadto tworca
najpotezniejszego resortu, Resortu Zbrodni – Ministerstwa Bezpieczenstwa
Publicznego z gesta siecia terenowych Urzedow Bezpieczenstwa.
W zakladach pracy utworzono placowki UB pod nazwa “Referaty Ochrony”.
Podejrzanym i przesladowanym byl kazdy, kto przed 1939 r. posiadal
ponadpodstawowe wyksztalcenie a nie byl Zydem. Co pewien czas prowadzono akcje
pisania zyciorysow. Podejrzanymi byli zarowno ci, u ktorych cos sie nie
zgadzalo przy porownywaniu ostatniego zyciorysu z poprzednim, jak i ci, u
ktorych zyciorysy byly jednobrzmiace. “Spalony” byl kazdy, kto przyznal sie do
posiadania krewnych za granica.
Niewielu udalo sie przedostac “za zelazna kurtyne” aby uniknac
przesladowan. Ci, ktorym to sie udalo zostawali pozbawieni polskiego
obywatelstwa i zaocznie otrzymywali wyrok (bez sadu).
Na szeregowych oprawcow w UB przyjmowano tych, ktorzy kolaborowali z
niemieckim okupantem, obozowych kapo oraz kryminalistow. Natomiast oficerami
byli tylko Zydzi. Wielu z nich nie znalo nawet jezyka polskiego. Poza ojczystym
znali jedynie rosyjski. Przypuszczalnie byli oni oddelegowani z NKWD.
Obecny prezydent RP (bez mala magister) w trybie nadzwyczajnym przywrocil
obywatelstwo polskie osobom, ktore je utracily w wyniku “hecy marcowej” (o
samej hecy nizej). Byli to zatwardziali marksisci, internacjonalisci, ktorzy w
1956 r. oddali wladze tez komunistom, lecz o odchyleniu nacjonalistycznym.
Wsrod nich znajdowali sie dawni dygnitarze partyjni, mordercy ze zlikwidowanej
bezpieki, oraz osoby narodowosci zydowskiej zmuszone do wyjazdu z Polski bez
zadnego uzasadnienia. Prawdopodobnie o ten przywilej dla pomarcowej emigracji
upomniala sie aktualnie rzadzaca Polska UW (ze AWS rzadzi pod dyktando niby
wycofanej sie UW, pisalem wczesniej). Chodzi im zapewne o sprowadzenie do
Polski wyprobowanej “kadry kierowniczej” dla forsowania przez UW, rozbudowanej
administracji w powiatach i wojewodztwach-landach po wygranej batalii o reforme
administracyjna panstwa.
Czesc II
Wracajac do lat czterdziestych
Sprawujac wladze zydokomuna oprocz MBP, gdzie zatrudnieni byli mordercy,
potrzebowala uzasadnienia dokonywanych zbrodni. Mieli do tego wlasnych,
marksistowskich ideologow. Byli to m.in. Adam Schaf, Bronislaw Baczko,
Tadeusz
Kronski, Helena Eilstein no i wybitny filozof – Leszek Kolaczkowski, ktorzy
zajmowali sie gmeraniem w marksizmie i uzasadniali “ciagle zaostrzajaca sie
walke klasowa”. Ich teorie, w tym ponurym okresie pogardy dla czlowieka
sluzyly
rowniez do oglupiania mlodziezy szkolnej i akademickiej, do zatruwania
umyslow
i siania nienawisci. Jak na ironie ten “wybitny filozof” otrzymal w tym roku
tytul doktora honoris causa Uniwersytetu Gdanskiego.
Wazna dziedzina dla zydokomuny byla propaganda. Czolowym publicysta
komunistycznym byl brat Rozanskiego – Jerzy Borejsza. Obecnie role Borejszy
przejal redaktor naczelny polskojezycznej “Gazety Wyborczej” – Adam Michnik.
Oficjalnie najwyzszy urzad w panstwie mial piastowac aryjczyk. Urzad ten
obsadzono tepym Bierutem. Bierut, w zamian za to, ze jego powiekszone
zdjecie
wisialo obok portretu “wodza wszystkich narodow i wielkiego jezykoznawcy”,
mial
obowiazek wykonywac przede wszystkim polecenia Biura Politycznego z
podpisywaniem wyrokow smierci wlacznie. Nie mial on prawa wypowiadac sie w
jakiejkolwiek sprawie. Przygotowane przez Biuro Polityczne teksty przemowien
dostarczal mu Swiatlo. Swiatlo pelnil podobna role przy Bierucie, jak
Wachowski
przy Walesie. Podobno Bierut byl agentem NKWD. Jesli rzeczywiscie tak bylo,
to
z jego mentalnoscia mogl byc jedynie malo znaczacym donosicielem.
Kiedy spoleczenstwo polskie zylo w skrajnej nedzy, wydluzaly sie kolejki
po racjonalne przydzialy – w tym samym czasie rezimowe wladze (zydokomuna)
oplywaly w dobrobycie. Dla uprzywilejowanych z aparatu partyjnego i bezpieki
istnialy specjalne sklepy “za zoltymi firankami”, “konsumy”, gdzie mozna
bylo
nabyc wszystko bez kartek. Przy systematycznie pogarszajacych sie warunkach
mieszkaniowych spoleczenstwa, dla wladcow spod Gwiazdy dawida budowano
luksusowe wille i palace, zapewniajace im komfort zamieszkania (jednym z
przykladow moze byc ul. Topolowa w Warszawie). Oprocz tego posiadali domy i
osrodki rozpusty nazywane rzadowymi osrodkami wypoczynkowymi rozsianymi po
calej Polsce. Najwiecej palacow stalo do dyspozycji Cyrankiewicza. Zydzi
stanowili uprzywilejowana kaste.
Po roku 1989 niewiele sie zmienilo. Nadal kolejni wladcy dbaja o
zachowanie przywilejow; szczegolnie materialnych. Skad sie biora na to
pieniadze? Z grabiezy spoleczenstwa, na ktorym zeruja. W PRL-u byla to
“wartosc
dodatkowa”, a obecnie budzet, czyli rosnace podatki. W zabiegach o jak
najwieksze przywileje dla aktualnie znajdujacych sie przy wladzy (zlobie)
prym
wiedzie UW (UDecja). Kiedy panna premier (niedawno minister sprawiedliwosci)
chciala na odchodne wyplacic sobie i swojej ekipie nadzwyczajne,
kilkusetmilionowe premie, a budzet zdazyla juz roztrwonic, ograbila
najubozszych – emerytow i rencistow – pozbawiajac ich dziesieciu procent
waloryzacji, co krotko uzasadniala, ze “rzad powinien godnie zyc”. W ten
sposob
przebila wypowiedz Jerzego Urbana na temat wyzywienia sie rzadu.
Rzadowe osrodki rozpusty (Lansk, Mierki i inne) funkcjonuja nadal.
Dlaczego tak sie dzieje wyjasnil “niekwestionowany autorytet moralny” UW -
Bronislaw Geremek w wywiadzie udzielonym Hannie Krall pt. “Co nalezy robic,
aby
Zydom w Polsce bylo zawsze lepiej niz Polakom” (wywiad przeprowadzony byl w
1981 r. a opublikowany w “Glosie Polskim” w Toronto 23 lutego 1996 r.).
Kiedy spoleczenstwo bylo juz u kresu wytrzymalosci, oraz po masakrze
robotnikow Poznania, zydokomuna (wtedy internacjonalisci, obecnie
“europejczycy”), w obronie przed grozacym ogolnonarodowym buntem, wypuscila
z
wiezienia Gomulke i zaproponowala mu kierownictwo Partii. Tak wiele dobrego
dla
Polski i Polakow nie dokonal zaden z dotychczasowych “przywodcow narodu”. Na
nieszczescie byl on mocno wierzacym w marksistowskie “idealy” komunista, w
dodatku “siermieznym”. Dla przykladu warto wymienic wazniejsze zmiany
wprowadzone przez Gomulke:
– zlikwidowanie Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego,
– uwolnienie wiezniow politycznych,
– wstrzymanie kolektywizacji wsi,
– zniesienie obowiazkow dostaw,
– likwidacja systemu kartkowego,
– reaktywowanie prywatnego handlu i rzemiosla,
– przywrocenie religii w szkolach i zniesienie w szkolach wyzszych
“filozofii
marksistowskiej”,
– umozliwienie powrotu do kraju wielu tysiacom polskich rodzin
przetrzymywanych
w ZSRR,
– wymuszanie na ZSRR wycofania wojsk okupacyjnych (jednostki, ktore
pozostaly
mogly przebywac w okreslonych miejscach i w okreslonej liczbie),
– udowodnienie Moskwie, ze Polska nie ma wobec ZSRR zadnego zadluzenia, a
wrecz
odwrotnie (ostatecznie przyjeto bilans zerowy),
– zlagodzenie cenzury (wznowiono wiele tytulow prasowych zlikwidowanych w
okresie bermanowskim),
– odeslanie do ojczyzny marszalka “z nadwislanskim akcentem” – K.
Rokossowskiego.
Bardziej radykalne zmiany byly wtedy niemozliwe; grozila zbrojna
interwencja, jak to mialo miejsce na Wegrzech.
Nie postawiono przed sadem mordercow z UB jak i sedziow oraz
prokuratorow.
Swoje zbrodnie skwitowali oni zwrotem “okres stalinowski”. Jest to obecnie
ulubiony zwrot UW, chociaz jest on calkowicie nieprawdziwy. Stalin umarl w
roku
1953 a terror zydokomuny trwal w Polsce do roku 1956. Stalin sam wydal na
siebie wyrok smierci: kiedy oswiadczyl, ze utworzy na Syberii “oblasc”
zydowska
dni jego zostaly policzone. Wkrotce po tym oswiadczeniu smiertelnie
zachorowal.
Paradoksem jest, ze to wlasnie Stalin nie zgodzil sie z zadaniem zydokomuny
na
wlaczenie Polski do ZSRR. Jozef Wissarionowicz mial dosc klopotow z narodami
wlaczonymi w sklad ZSRR i zdawal sobie sprawe z dodatkowych klopotow, jakie
by
go spotkaly, gdyby wewnatrz “rodziny” znalezli sie niesforni Polacy.
(“Wprowadzac komunizm w Polsce, to tak jak siodlac krowe” – Jozef Stalin.)
Wprowadzone przez Gomulke zmiany nie wytrzymaly proby czasu; stopniowo
je
likwidowano, az do osiagniecia pelnego sukcesu (po usunieciu Gomulki),
zwienczonego zapisem konstytucyjnym, o podleglosci ZSRR i przewodniej roli
partii.
Autorzy obowiazujacej obecnie konstytucji poszli o wiele dalej -
podporzadkowuja polskie prawodawstwo i wszelkie organy wladzy (art. 90/91)
dowolnej organizacji miedzynarodowej, a tym samym czyniac niewaznymi
wszystkie
zapisy wyzej wymienionej konstytucji.
Czesc III
Jak doszlo do oddania posady pierwszego sekretarza E. Gierkowi?
Żydokomuna i jej moskiewscy przelozeni mieli juz dosc tolerowania
rewizjonisty i nacjonalisty na stolku genseka i postanowili zmienic go na
kogos, kto w zamian za zaszczytna godnosc bylby calkowicie posluszny.
Internacjonalisci wzieli sie do dziela. Pierwsza nieudana proba byla “heca
marcowa” w 68 r. Jak to wygladalo wedlug mojej oceny?
Ozjasz Szechter zorganizowal spotkanie zydokomuny, na ktorym
zaproponowal – “Niech Dejmek wystawi w teatrze trzecia czesc “Dziadow”.
Szlajfer i Adelman zorganizuja w odpowiednich miejscach burzliwe oklaski,
ja -
jako cenzor – zdejme to ze sceny, z Aaron (Adam), Jacek (Kuron) i Karol
(Modzelewski) zorganizuja protesty. Najlepiej zaczac od Uniwersytetu”.
Organizatorzy demonstracji wznosili okrzyki: “socjalizm tak, ale z nasza
twarza!” (co prawda krzyczeli “z ludzka twarza”, ale mysleli o wlasnej).
Urzedujacy aktualnie prezydent odznaczyl J. Kuronia i K. Modzelewskiego
Orderem Orla Bialego. Po raz drugi Orzel Bialy zostal zhanbiony (po raz
pierwszy, kiedy czlonkowie tej samej organizacji, co odznaczeni, zdejmowali
Mu
korone).
Przy okazji wreczania tych odznaczen wreczajacy ordery nie omieszkal
zlozyc uklonu masonerii – czlonkom “Krzywego Kola”.
Po rozpedzeniu (przez “sily porzadkowe” i “aktyw robotniczy”)
demonstracji
Gomulka odczytal przemowienie zakonczone slowami: “studenci do ksiazek,
intelektualisci po pracy do domu, syjonisci do Syjonu”.
Syjonistow zydokomuna Gomulce nie podarowala. Zemsta nastapila w grudniu
1970 r. Przygotowano Gomulce “wystapienie”, przekonano go o koniecznosci
dokonania podwyzek cen na artykuly spozywcze, a w szczegolnosci miesne
(gospodarka i finanse spoczywaly w rekach zydokomuny). Na te okolicznosc
mieli
juz wydrukowane ulotki wzywajace do protestow i strajku. Rozrzucono je na
terenach stoczni w Gdansku i Gdyni, pozniej w Elblagu i Szczecinie. Nie
wiem,
kto byl glownym rezyserem tej, grubymi nicmi szytej, prowokacji. Premierem
(nie
do zdarcia) byl ciagle Cyrankiewicz, ktory po masakrze robotnikow w Poznaniu
w
1956 r. powiedzial, ze “kazdemu kto podniesie reke przeciwko wladzy ludowej
ta
reka zostanie odcieta”. Slowo premiera zostalo dotrzymane. Wczesniej (przed
wydarzeniami na Wybrzezu) na wiecach partyjnych na Slasku cwiczono
skandowanie
nowego hasla: “Polska – Gierek!”; bylo to przygotowaniem do obsadzenia
centralnej pozycji w kraju przez Gierka.
Gierek (kretyn i bufon) byl zadny wladzy. Po jego “koronacji” wszystkie
dzienniki telewizyjne rozpoczynaly sie slowami “Dzis Pierwszy Sekretarz…”
lub
“Pierwszy Sekretarz, tow. G…”, “Wachowskim” u Gierka byl jego glowny
doradca
– Andrzej Werblan.
Polacy nie dali sie zniszczyc moralnie, wiec postanowiono zniszczyc
Polske
gospodarczo. Kiedy Gierek obejmowal “zaszczytne stanowisko” Polska miala
dodatni bilans w handlu zagranicznym.
Od roku 1989 zadluzenie Polski ciagle sie zwieksza, glownie w Banku
Swiatowym i Miedzynarodowym Funduszu Walutowym. Wzrost zadluzenia rosnie
najbardziej wtedy gdy rzadzi UD/UW. Zaciagane pozyczki wydawane sa glownie
na
oplacanie zagranicznych firm consultingowych, ktore maja za zadanie
obnizenie
wartosci sprzedanych zagranicznym kontrahentom przedsiebiorstw panstwowych.
Wydarzenia: sierpien 1980 zapoczatkowane zostaly strajkiem zainicjowanym
przez Wolne Zwiazki Zawodowe w Elmorze i Stoczni Gdanskiej. Strajk szybko
sie
rozszerzal, swoim zasiegiem w krotkim czasie objal nie tylko zaklady na
ybrzezu, ale rowniez na innych obszarach kraju.
Rzadzaca oligarchia wystraszyla sie powstala sytuacja. Najlepszym
sposobem
opanowania buntu bylo skanalizowanie go i objecie nad nim kierownictwa. Do
tego
celu najodpowiedniejszymi ludzmi byli dysydenci partyjni. Stad w gmachu BHP
Stoczni Gdanskiej znalezli sie: Gieremek, Mazowiecki i “KORniki”.
Nieznane wtyki nalezalo uwiarygodnic. I tak np. B. Borusewicz nie mial
prawa wstepu do Gdanska, o czym informowala lokalna prasa i ulotki. “Wielki
dysydent” przez pewien czas paletal sie na obrzezach miasta, az w koncu
jakims
sposobem (znanym tylko sobie i sluzbom specjalnym) znalazl sie w Stoczni. W
bardziej przekonywujacy sposob uwiarygodnili Rulewskiego. “Solidarnosc”
naglosnila spotkanie “w sprawie wyzywienia narodu”. Gdy juz sie tlumek
zebral,
wkroczyla (na sygnale) “glina” z wielokrotnie powtarzanym okrzykiem
“Rulewskiego, lapac Rulewskiego!”. Byly kamery, mikrofony, wzmacniacze,
reflektory, krzyki, “razy”, jeki delikwenta (odpowiednio wzmocnione).
Wszystko
to po to, aby ludzie zobaczyli jaki to z Rulewskiego obronca ucisnionych.
Kazda
milicja czy policja jak chce kogos “zwinac” robi to zazwyczaj po cichu i z
zasadzki, a juz nigdy nie czyni z tej akcji widowiska.
“Okragly Stol” nie rozpoczal sie w roku 1989 lecz w 1980. Pertraktacje
trwaly dlugo (chodzilo o lupy). Uzgodniono wszystko, ze stanem wojennym
wlacznie, a najwyzsza sprawa dla “szakali” (po obu stronach) byl podzial
lupow
w najszerszym tego slowa znaczeniu.
Poprzedzajace “okragly Stol” spotkania w Magdalence, tak jak i
pozniejszy
“Okragly Stol” byly robione pod publike. Najpierw poinformowano tylko
zaufanych, ze w Magdalence pertraktuja z komuchami najtezsze glowy
“Solidarnosci”, jak Geremek i Mazowiecki, a ci juz nie dopuszcza do zlego.
Kiedy ta krzepiaca wiadomosc, pochodzaca z roznych zrodel do wszystkich
dotarla, odbyla sie parada “Okraglego Stolu”.
Przy Okraglym Stole “zaklepano” podzial rzadowych stanowisk i zasady
wspolpracy przy ograbianiu polskiego spoleczenstwa. Podzial ten Adam Michnik
okreslil slowami: “wasz prezydent – nasz premier”, a Kuron: “teraz Polska
jest
nasza”.
Kontraktowy premier rozpoczal – z zadziwiajaca, jak na jego
predyspozycje
energia – realizowac plan rzadow zydokomuny z lat 1944-1956. Najlepszym
kandydatem na ministra finansow okazal sie specjalista od marksizmu – Leszek
Balceroweicz, ktory juz jako minister kontraktowy rozpoczal niszczenie
polskiej
gospodarki, m.in. przez “popiwek”.
Przygotowanie Polski do rozbiorow (utworzenie euroregionow) powierzono
Skubiszewskiemu, powolujac go na ministra spraw zagranicznych. Do niszczenia
kultury posluzyla Izabela Cywinska (wyznaczona na ministra kultury), ktora
na
spotkaniu ze studentami – transmitowanym przez telewizje – oswiadczyla, ze
“kultura bedzie sie rozwijac tylko w stolicy; na teren nie ma pieniedzy”.
Jedna
ze studentek zapytala: “co maja robic np. absolwenci szkol teatralnych?”
Cywinska odpowiedziala, ze “aktor to nie zawod, tylko zajecie i moga wobec
tego
robic co chca, np. nauczyc sie jakiegos zawodu, a moje ministerstwo nie jest
od
tego, zeby sie zajmowac takimi sprawami”. Widocznie nie zdawala sobie wtedy
sprawy, ze bardziej zawodem jest aktor niz minister.
Znaczna czesc spoleczenstwa uwierzyla, ze jest to rzad polski, i ze
bedzie
dzialal w interesie narodowym. Niektore grupy spoleczne domagaly sie
rozliczenia z przeszloscia; zadano rewizji procesow politycznych. Wladcy
szybko
zareagowali: juz w pierwszych tygodniach rzadu kontraktowego anulowano
wyroki
kary smierci na Romualda Spasowskiego – sowieckiego szpiega, a nie
dopuszczono
do rewizji procesu plk. Kuklinskiego. Spasowski po opuszczeniu polskiej
ambasady w Waszyngtonie w wywiadzie dla prasy amerykanskiej oswiadczyl:
“Nigdy
nie czulem sie Polakiem i nie mam zamiaru odwiedzac Polski ze wzgledu na
panujacy tam antysemityzm” (oni zawsze utozsamiali antykomunizm z
antysemityzmem).
W komunikacie dla prasy (m.in. w “Polityce”) podano, ze anulowanie
wyroku
bylo konieczne, bo “ten wielki patriota moze zechce przyjechac do Polski i
gdyby wyrok obowiazywal trzeba by bylo pana (czytaj – towarzysza)
Spasowskiego
aresztowac”. Romuald Spasowski – komunista co najmniej w drugim pokoleniu (w
latach dwudziestych aresztowano jego ojca za dzialalnosc komunistyczna
polaczona ze szpiegostwem na rzecz ZSRR) – przed objeciem posady ambasadora
przeszedl przeszkolenie szpiegowskie w Moskwie; podobno byl szpiegiem w
stopniu
generala.
Spasowski nie byl pierwszym przedstawicielem zydokomuny, ktory ze
wzgledow
koniunkturalnych “wybral wolnosc”. Na przyklad szef polskiego
przedstawicielstwa przy ONZ, Katz-Suchy (wtedy cale to przedstawicielstwo
moglo
ze wzgledu na narodowosc byc przedstawicielstwem Izraela), kiedy opuszczal
Polske zabral ze soba dwa wagony dobytku.
Wracajac do kontraktowego premiera: ten, ktory zawdzieczajac strajkom
wskoczyl na fotel premiera, glodujacym w Slupsku kolejarzom oswiadczyl, ze
nie
bedzie zajmowal sie beznadzieja i jesli na kolei wybuchnie strajk, to on
sobie
poradzi – ma w dyspozycji wojska. Protestujacym w Mlawie rolnikom zagrozil,
ze
jezeli szybko nie rozejda sie do domow uzyje przeciwko nim sily. Pokazal
swoja
bute gdyz mial w swojej ekipie doswiadczonego w tlumieniu protestow ministra
spraw wewnetrznych – Kiszczaka. Kiszczak okazal sie bardzo przydatny
poniewaz
mial powiazania po obu stronach “grubej kreski”. To dzieki jego staraniom
Michnikowa gazeta otrzymala wsparcie finansowe kilkudziesieciu milionow
zlotych. W roku 1991 redaktorowi naczelnemu “GW” przyznano tytul Zyda roku.
Jak zydokomuna nieustannie dazy do likwidacji panstwa polskiego – cz. IV (skrót)
Walka z Kosciolem
Formy z czasow bermanowskich w zwalczaniu Kosciola byly juz
niemozliwe.
Nie bylo rowniez B. Piaseckiego, ale w tej dzialalnosci kontraktowy
premier
nie mogl zrezygnowac. Zarejestrowano wiec (po raz pierwszy w Polsce) w
roku
1989 sekte antychrzescijanska “Swiadkow Jehowy” (sekta zalozona przez
Zydow). Projekt uchwaly o ujawnieniu konfidentow sprawujacych wladze
ustawodawcza i wykonawcza byl zaskoczeniem i pewnie dlatego zostal przez
Sejm przyjety. Pelniacy role prezydenta Lech Walesa domagajac sie
odwolania
premiera J. Olszewskiego powolywal sie na zagraniczna opinie. Zyd
minister
Maciarewicz zrealizowal uchwale pominal jednak ok. 180 konfidentow
Zydow. W
obozach lewicy i prawicy powstaje poploch i panika, najwieksze
zaniepokojenie – w UD. Czlonkowie tej organizacji najliczniej wypelnili
liste konfidentow. Jednoczy sie zwasniona dotychczas lewica (UD i
SdRP). Oni
tez najbardziej bronia konfidentow: Geremek zarliwie, Kuron z furia,
Ciemniwewski zazarcie. Ten ostatni sam znajdowal sie na liscie ze
szczegolnym dorobkiem. W obecnym Sejmie Jerzy Ciemniewski jest czlonkiem
Komisji do spraw Sluzb Specjalnych.
cz.V. Omine tym czasem uzupelnienie czesci IV “Walka z Kosciolem”, i powroce do
wieloznacznych, wielozakresowych zadan sluzb specjalnych. W watku tym, m.in.
o prowokacji morderstwa ks. Popieluszki.
Po Rakowskim (obecnym, czolowym doradca zydowskim
Kwasniewskiego-Stolzmana) wypada zajac sie inna prominentna postacia
polskiej polityki w okresie przelomowych zmian w Polsce. Czlowiek ten,
realizowal polityke liberalizacji z innych pozycji. Chodzi o generala
Czeslawa Kiszczaka. Wiekszosc jego poczynan, jak i szczegoly zyciorysu,
ginie w mrokach tajemnicy, zapewne nigdy nie przestana do konca byc
tajemnica. W polskich przemianach Kiszczak, szef wywiadu, kontrwywiadu z
tzw. Sluzby Bezpieczenstwa (oslawionej SB) nie byl w przeobrazeniach
ustrojowo-politycznych postacia przypadkowa.
Wrocmy do wczesnych czasow demontazu socjalizmu. Nie jest celem
niniejszego opracowania wylewanie lez nad socjalizmem, choc nie wszystko w
nim bylo zle – wymienmy chociazby powszechna dostepnosc do bezplatnego
szkolnictwa, rozbudowana baze socjalna zakladow pracy, powszechna, i w sumie
darmowa acz na podstawowym poziomie dosc marna sluzbe zdrowia, rozbudowana
spoldzielczosc samopomocowa, zwlaszcza wiejska itp. Wszystko to celowo i z
premedytacja, przy okazji demontazu socjalizmu w Polsce, zniszczono.
Zniszczono tez wiekszosc spolecznych konstrukcji czysto polskich, spolecznie
pozytecznych, dokonujac wstepnej ruinacji panstwa tak, aby jego
usamodzielnienie sie bez pomocy zza granicy bylo niemozliwe.
Jeszcze w polowie lat osiemdziesiatych, zdumionym dolom partyjnym
organizowano pogadanki wyjasniajace, ze wszelkie ugrupowania typu
opozycyjnego sa marginesowe i nie maja wiekszego wplywu na zycie polityczne,
i jako takie, z cala pewnoscia szybko, jak moda, lub dziecieca choroba,
przemina. Najciekawsze tutaj jest to, ze tak rzeczywiscie wygladala prawda.
Bo to byly rzeczywiscie nieliczne, nic nie znaczace grupy, cechujace sie
aktywnoscia i halasliwoscia. Musieli byc dobrze oplacani, bo nie przejmowali
sie ani zwolnieniem z posady, nieraz bardzo lukratywnej, lub zakazu
wykonywania zawodu czy zakazu publikacji. Zachod przeznaczal na ich
dzialalnosc wielkie sumy. Otrzymywaly potezne naglosnienie z Zachodu,
pamietajmy, ze RWE sluchali wszyscy. Popularnosc robila im takze prasa
komunist<yczna wdajac sie w polemiki i dyskusje. Ze wzgledu na silne
poparcie Zachodu, zwlaszcza kregow zydowskich, nie mozna powiedziec, ze nic
nie znaczyli. Owszem, znaczyli. Po cichu sprzyjali im reformatorzy i
liberalowie partyjni, straszac partie restrykcjami amerykanskimi, gdyby
przyszlo do glowy komus wszystkich pozamykac. Owszem, tegoi owego czasem
zamykano. Ale za to jakie mieli tam warunki; pisali prace doktorskie,
opracowywali publikacje, byli zapraszani na rozmowy z bardzo wysoko
postawionymi osobami. Mozna powiedziec, ze rozpieto nad ich dzialalnoscia
cos w rodzaju parasola ochronnego, nalezy wnioskowac, ze nie z dobrego
serca, ale dlatego, ze liczono na nich w jakiejs tam blizej nieokreslonej,
choc niedalekiej przyszlosci jako na sojusznika, w nowym, jeszcze nie
sprecyzowanym ukladzie politycznym.
Mylilby sie ten, kto by sadzil, ze sluzby specjalne interesowaly sie
dysydentami tyle o ile zobowiazywaly ich do tego organa panstwowo-partyjne.
Przeciwnie, SB robila znacznie wiecej niz od niej wymagano i z tego
"znacznie wiecej" bynajmniej nie zwierzala sie partii. Srodowiska
kontestatorskie zostaly szybko i gruntownie spenetrowane, ocenione i
sklasyfikowane. Nie ograniczono sie jedynie do obserwowania "spontanicznie"
rozwijajacego sie zjawiska "opozycji demokratycznej". Natychmiast podjeto z
nia gre. Nie bedziemy dalecy od prawdy, jesli powiemy, ze cala ta tzw.
"opozycja demokratyczna" byla w garsci Kiszczaka. Co wiecej, odpowiedni,
zaufany sztab ludzi zaczal w niej kreowac swoje wielkosci i autorytety,
slowem kadre przywodcza do wykorzystania w przyszlosci. Co jest w
dzialalnosci policji politycznej rzecza naturalna, choc dla nie
wtajemniczonych moze sie wydawac nieslychana. Wielu dzialaczy opozycyjnych z
roznych przyczyn podejmowalo wspolprace z organami, przez przezornosc, "na
wszelki wypadek", lub pod presja. Wielu tez, oklamujac samych siebie uwazalo
to za podjecie chytrej gry, ktora pozniej bedzie mozna nawet ujawnic. Powody
zawsze byly indywidualne, a korzysci wymierne. Juz doraznie zapewnialo to
spokoj i mozliwosc dalszego dobrze widzianego na Zachodzie funkcjonowania, a
w przyszlosci, gdyby sprawy przybraly zly obrot, niezla legitymacje
lojalnosci wobec "rezimu" i promese lagodnego potraktowania przewinien,
Niektorym sluzby te pomogly wyrosnac ponad innych, co tez sie liczylo. W
swietle tego nie nalezy sie dziwic obecnym histerycznym reakcjom na haslo
lustracji, przegladania teczek, przeswietlania przeszlosci itd. Bardzo wielu
ma przeszlosc niezwykle interesujaca. Niemal bez ryzyka bledu mozna
stwierdzic, ze slynna "czarna teczka" Tyminskiego, ktorej jednak nie
otworzyl, zawierala nader interesujace dokumenty, wzbogacajace zyciorys
Walesy.
Dzialania fachowych sluzb specjalnych nie zawsze sprowadzaja sie do
lapania i sadzania za kratki, gdyby tak bylo, bylyby to dzialania
powierzchowne a wiec bierne. Juz carska Ochrana radykalnie rozszerzyla
zakres swoich dzialan obejmujac nia polityke panstwa. Sluzby te bedac sila
polityczna nie zamierzaja rezygnowac z udzialu we wladzy. Zaczynaja
inspirowac i nadzorowac pewne procesy. Szczuja przeciwko sobie, nie tylko
swych politycznych zwierzchnikow. Uzywaja niezwykle skutecznie swej agentury
w skomplikowanych zagrywkach i rozgrywkach politycznych.
W tym przypadku bylo podobnie, sprawy rozwijaly sie szybko, i wkrotce
zaszly bardzo daleko. Doszlo do pozornego paradoksu, ruch "opozycyjny", w
gruncie rzeczy politycznie amatorski, zostal calkowicie skanalizowany przez
fachowe sluzby specjalne. Ale nie zostal rozbity, przeciwnie, zaczeto
stymulowac jego rozwoj. "Opozycja demokratyczna" byla jedna wielka atrapa,
choc czasem dla podbudowania jej powagi musieli czasem zginac ludzie z
peryferyjnych lub outsaiderowskich ukladow, w takich przedsiewzieciach
policyjnych jest to rzecz uwazana za normalna.
Nalezy zastanowic sie dlaczego kierownictwo partii, ktore musialo
przeciez o tym wiedziec, lub przynajmniej cos podejrzewac, pozwalalo na to?
Tutaj nalezy postawic logiczne pytanie: do kogo w sumie nalezaly te
sluzby specjalne? – Odpowiedz z pewnoscia nie jest jednoznaczna. Z pewnoscia
nie bylo jednego wlasciciela "firmy". Tam, w warstwach srednich zwlaszcza,
tez istniala rywalizacja ludzi podwiazanych do roznych ukladow, pewnie tam
rowniez byli zwolennicy liberalow i betonu, tam trwaly takze rozne
koniunkturalne przefasonowania z betonu na liberalow, w zaleznosci od tego
czyje bylo na wierzchu. Ale chyba najwazniejsza role odgrywaly liczne nici
powiazan z sowieckim wywiadem wojskowym i KGB, ktore penetrowal ten aparat,
jak on penetrowal opozycje. Bez watpienia inspirowal i nadzorowal wiele
waznych dzialan.
Znamienna w tym okresie sprawa jest zabojstwo ksiedza Popieluszki.
Wypadki te rozegraly sie w okresie przelomowym, dla szczytow owczesnej
polskiej wladzy. Nizej postawieni funkcjonariusze nie musieli sobie
szczegolowo zdawac sprawy z sytuacji. Dla nich Zwiazek Sowiecki i jego
sluzby specjalne byly potega, ktorej nie moze zaszkodzic zadna zmiana w
elitach rzadzacych. Zapewne na takim fundamencie budowali swoje kariery tacy
oficerowie SB jak: Piotrowski, Chmielewski, Pekala i Pietruszka. Z pewnoscia
byly rozne inne inicjatywy poszczegolnych oficerow na bazie polsluzbowych,
polprzyjacielskich kontaktow z sowieckimi kolegami, ktore mialy im zapewnic
naped i kariere. Zjawisko bylo i zawsze bedzie gdy panstwo nie korzysta w
pelni ze swego prawa do suwerennosci i jest uzaleznione od obcych
mocodawcow. Na procesie zabojcow Popieluszki, mecenas Olszewski, jako jedyny
siegnal najglebiej, wskazal na inspiracje KGB-owskie.
Zapewne uzgodniona w Moskwie decyzja postawienia przed sadem zabojcow
ksiedza Popieluszki, byly dla SB niemalym szokiem i dowodem, ze
niepostrzezenie dla nich wiatry sie zmienily. A Kiszczak juz byl po
wlasciwej, tej samej co liberalowie Rakowskiego stronie. Tej samej, ale nie
takiej samej. To moglo oznaczac tylko jedno – sytuacja w KGB, a wiec i w
Moskwie sie zmienia"
Mordercow ksiedza postawiono przed sadem z wielu powodow, ktore tutaj
splotly sie w jeden wezel. Setki innych tego typu tajemniczych morderstw, do
dzisiaj pozostalo okrytych tajemnica. Pozwolono na przyklad na zabojstwo
ksiedza Zycha z Grodziska Mazowieckiego, co zapewne bylo aktem zemsty za
zabojstwo w warszawskim tramwaju sierzanta MO Karosa. Pozostalo
niewyjasnione zabojstwo ksiezy Niedzielaka, Suchowolca i bardzo wielu innych
osob. Tylko mordercow Popieluszki blyskawicznie wykryto – bo proces
mordercow byl potrzebny w przepychankach na szczytach wladzy. A byc moze
takze nalezalo zdeprymowac kogo trzeba w lonie sluzb specjalnych. Wkrotce
Rakowski ze swoimi liberalami w partii i Kiszczak ze swoja agentura w
opozycji staneli do nowego zadania, ktore mialo oddzialac w zasadniczy
sposob na charakter wladzy w Polsce.
A tak nawiasem – proces torunski, mogl sie nigdy nie odbyc. W
poczatkowej fazie wydarzen nie bylo wyraznej przewagi zwolennikow ujecia i
skazania. Swiadczy o tym casus Chrostowskiego.
Byl taki moment kiedy to "cudem" uratowany Chrostowski trafia w Toruniu
do szpitala, tutaj robia mu wszelkie mozliwe badania, aby zyskac na czasie,
sciagaja jak moga, pod byle pozorem przeciagaja konsultacje lekarskie, robia
jakies testy. Ludzie, ten czlowiek wyskoczyl z pedzacego sto kilometrow na
godzine samochodu, w kajdankach, wstal i poszedl. Fenomen taki naprawde
wymagal zbadania, choc moze nie lekarskiego. Tak wiec badaja go i badaja.
Wreszcie wioza do Warszawy. Dokad? – na lotniska! Bog raczy wiedziec
dlaczego i po co? Tutaj znow jest przetrzymywany, gdzies tam cos sie
slimaczy, slamazarzy i nie wiadomo co sie dzieje. Nareszcie gdzies jakies
decyzje podjeto. Sprawa sie klaruje, zostaje zwolniony do domu. Dzisiaj po
Chrostowskim sluch zaginal. Co tez jest wymowne i znamienne.
Bez watpienia wtedy decydowano, czy bedzie sledztwo, czy bedzie proces,
czy zniknie wszelki slad i sprawcy püozostana, jak zwykle nieznani. Bo
przeciez tak mialo byc, tak bylo w planie.
Tak wiec moi drodzy agenci sluzb specjalnych, zanim wykonujecie swoja brudna
robote, zastanowcie sie, czy aby na pewno ujdzie wam to bezkarnie, czy ktoc
nie ciagnie wami, jak marionetkami za sznurki! Zatrzaskiwanie pulapek, zbieranie zniwa
cz.VI, Po dziesiecioletnim okresie, kiedy to Gierkowi pozwolono "pozyc",
przyszedl czas na wyprobowanie stworzonego aparatu, z jednej strony na
zapleczu wladzy i w jej strukturach szczytowych, z drugiej w tzw. podziemiu.
Zaczelo sie zaciskanie zachodniej petli na gardle polskiej gospodarki.
Ogloszono pore rozpoczecia placenia dlugow. Wynikiem bylo nieznaczne
obnizenie stopy zyciowej, a nawet tylko grozba tego obnizenia. Ale byl juz
gotowy do uruchomienia aparat agitacyjny i policyjno-agenturalny aby wywolac
liczace sie rozruchy. Sprzyjala temu rowniez juz zaawansowana postawa
konsumpcyjna spoleczenstwa, ktore jakby nieco posmakowalo dobrobytu i nie
zamierzalo potulnie oddawac tego, co juz zdobylo, w zadnym wypadku nie
zamierzalo godzic sie na wyrzeczenia. Po masakrze robotnikow na Wybrzezu w
grudniu 1970 wladza byla lagodna, za jawne okazywanie niecheci do rezimu juz
nie wtracano do wiezienia.
Byl najpierw Radom, potem strajki zaczynaly jak pelgajacy plomyk
pojawiac sie tu i tam. Ministrowie jezdzili z walizkami pieniedzy i
podwyzszali place wszystkim, ktorzy tego zadali, slowem placono za strajki
zachecajac do strajkowania. Bylo to jawne dolewanie oliwy do ognia i
podprowadzanie do jakiegos wiekszego wybuchu. Podprowokowana okazja zdarzyla
sie na slynacym juz z zajsc na wielka skale Wybrzezu, zreszta, najlepiej
przygotowanym organizacyjnie. I tak skonczyla sie w sierpniu 1980 dekada
Gierka i zaczela epoka "Solidarnosci", ktora szybko i latwo, za wiedza sluzb
specjalnych, nie bez ich pomocy, oczywiscie, otrzymala KOR-owsko-judejska
czapke w postaci najpierw doradcow, potem czlonkow scislego kierownictwa.
Tak niedawno przyjechali do stoczni, spali na styropianie, mieli tylko
doradzac. A wlasciwie, to jak oni sie tam dostali, stocznia byla szczelnie
otoczona przez milicje i wojsko? Czy nie przywieziono ich czasem w
zaplombowanej ciezarowce przez wszystkie kordony? Musimy sobie jasno
powiedziec, geneza i historia frakcji styropianowej "Solidarnosci" jest co n
ajmniej niejasna.
"Solidarnosc", idea byla piekna choc sama nazwa znaczaca. Solidarnosc z
dawna byla masonskim haslem, prawem i wymaganiem. Nie ma watpliwosci,
nadanie protestowi robotnikow na Wybrzezu nazwy "Solidarnosc", bylo sygnalem
nadanym na caly swiat, kto stoi na czele i na zapleczu ruchu. To bylo logo
sily sprawczej, wielka czerwona pieczec masonerii przybita na karcie
przedstawianej calemu swiatu. Kto trzeba juz wiedzial wszystko. Jakiez
poparcie "calego" swiata" zyskal ten polski ruch przemian, zupelnie jakbysmy
niesli zbawienie calej ludzkosci.
Kierownictwo ruchu "Solidarnosci" przezarte bylo agentura, podwojna,
potrojna… Pomyslec – 10 milionow ludzi kierowanych przez garstke, ktorej
interesy byly absolutnmie sprzeczne z ich interesami. Te dziesiec milionow
oszukanych, jakiz to gigantyczny kant! A jacy fachowcy musieli nakrecac
takie przedsiewziecie! Efekty zapewne przeszly oczekiwania. Zabiegi, ktore
uruchomily spoleczne mechanizmy sprzeciwu i destrukcji (latwiej rujnowac niz
budowac), przejda na pewno do podrecznikow tajnej wiedzy manipulatorskiej
jako przyklad wysokiej skutecznosci przy zaangazowaniu niewielkich w sumie
srodkow dla uzyskania kolosalnych wprost korzysci.
Podsumujmy: na wspomniany blyskotliwy efekt zlozyly sie przyczyny
nastepujace:
1. Chylacy sie ku upadkowi ZSRR, pokonany ekonomicznie przez USA zaczal
lagodniej i mniej energicznie zarzadzac swymi wasalskimi panstwami,
dopuszczajac coraz wiecej samodzielnosci.
2. Pozwolilo to na zainicjowanie przez sluzby specjalne Zachodu dzialan
majacych na celu rozmiekczanie partii komunistycznych nazywane ogolnie
liberalizacja. Zaangazowanie srodkow finansowych skierowanych do Polski.
Masowe szkolenie kadry (pozornie jeszcze komunistycznej) z Polski na
uczelniach Zachodu.
3. W kraju. Swiadomie i nieswiadomie, dzialanie w jednym kierunku takich sil
jak:
– ugrupowania liberalow w lonie wladzy;
– agentury policyjnej, ktorej kierownictwo mialo swe powiazania z KGB i
rodzimymi liberalami w lonie partii;
– spontaniczny, spoleczny ped do zmian i nienawisc do bardzo juz liberalnego
i ludzkiego, a w kazdym razie bezzebnego, zmurszalego prawie juz bezbronnego
komunizmu. (Slowa Jaruzelskiego: "socjalizmu bedziemy bronic jak
niepodleglosci" okazaly sie pustym frazesem. Nawet on sam go nie bronil, co
dopiero jego podkomendni. To, oczywiscie, byla deklaracja na rzecz Moskwy.
Kto mu podsunal taki ladny slogan – Urban czy Gornicki?)
Potezny ruch "Solidarnosci" szybko i latwo, otrzymal ramy organizacyjne
z rak judeomasonskiej, posttrockistowskiej "opozycji demokratycznej", ktorej
udalo sie postawic na jego czele swoich przywodcow. W ich reku byl Walesa,
najpierw kreowany przez sluzby specjalne, potem przejety przez
doswiadczonych specow od manipulacji z frakcji opozycyjnej, nie wykluczone,
ze przekazany z calym dobrodziejstwem inwentarza czyli "teczkowym
dorobkiem".
Slowa te moga byc wyjatkowo przykre dla uczciwych, autentycznie
nadstawiajacych glowe, patriotycznych dzialaczy "Solidarnosci" – jednakze
rzeczywistosc jest wlasnie taka, nie inna. Tym wiekszy jest ich dramat. Nie
pierwszy to raz jako narod zostalismy wykorzystani i oszukani. Zwykla polska
naiwnosc, ktorej sie ciagle nie mozemy oduczyc. Gorzka nauka na przyszlosc.
c.d.n.
Do uslyszenia
boukun